Profesjonalny autoklaw na studiach

Profesjonalny autoklaw

W październiku ubiegłego roku rozpoczęłam studia na kierunku mikrobiologia. Od początku nauki w szkole średniej byłam zafascynowana wszelką wiedzą związaną z mikroorganizmami, dlatego taki właśnie wybór był dla mnie zupełnie naturalny.

Najbardziej interesował mnie profesjonalny autoklaw

Profesjonalny autoklawKiedy rozpoczęłam zajęcia laboratoryjne wszystko wydawało mi się niezwykle interesujące. Pipety, mikroskopy, autoklawy, szalki petriego, nieprzyjemnie pachnący bulion spożywczy, czy niezastąpiony agar agar. Z zapałem poznawałam tajniki działania urządzeń laboratoryjnych. Profesjonalny autoklaw wydawał mi się spośród nich zdecydowanie najciekawszy. Sprytna technologia podgrzewania wody aż do temperatury 134 stopni Celsjusza, zawory,uszczelki, przełączniki. Technologia wręcz kosmiczna. Podziwiałam twórców za niezwykle proste i kreatywne rozwiązanie pozornie naprawdę skomplikowanego problemu. Od samego początku polubiłam pracę z tym urządzeniem. Nieco mniej przyjazna wydawała mi się destylarka do wody. Nudna, codzienna, a na dodatek trzeba było czekać dość długo,aż wykona swoją pracę. Na szczęście akurat destylarka nie była mi zbyt często potrzebna podczas zajęć. Przygotowanie preparatów mikroskopowych, czy pożywek bakteriologicznych stało się moją pasją. Wykonywanie posiewów redukcyjnych wychodziło mi z każdą próbą coraz lepiej. Z początku bardzo trudna metoda szeregu rozcieńczeń po kilku tygodniach stała się łatwa i przyjemna. Nabiera łam pewności siebie oraz sprawności manualnej. Rok zleciał mi naprawdę szybko. Bardzo dużo się nauczyłam. Mam nadzieję,że kolejne sesje egzaminacyjne pójdą mi równie dobrze,co dotychczasowe i już za kilka lat będę mogła cieszyć się pracą w wymarzonym zawodzie.

Kto wie, może nawet szczęście uśmiechnie się do mnie i z czasem moje nazwisko zapisze się w historii mikrobiologii tuż obok jakiegoś istotnego odkrycia? Na pewno nie zamierzam zbyt łatwo rezygnować z tego marzenia.